Jak osiągnąć to co chcesz? Cokolwiek o czym marzysz, co usilnie planujesz: zrzucenie wagi, zmiana pracy, przeprowadzka.
Dlaczego jeszcze tego nie zrobiłaś/zrobiłeś …… ach bo teraz nie jest najlepszy moment.

Nigdy nie będzie dobrego momentu, nigdy nie będzie lepszego momentu – jest tylko tu i teraz.

Osiąganie celów jest PROSTE, ale nie jest łatwe.

Działamy na autopilocie, nasze życie to ciąg rutynowych czynności powtarzanych codziennie, a każde odejście od wyuczonego schematu uruchamia w naszym mózgu hamulec bezpieczeństwa. To ten moment, gdy słyszysz ulubioną piosenkę i już chcesz pod wpływem pierwszego impulsu wyjść na środek sali i zatańczyć, ale….. no właśnie ale szybko przychodzi refleksja: co pomyślą inni, jak będę głupio wyglądał, jeszcze mnie wyśmieją. To właśnie mózg zaciąga hamulec bezpieczeństwa.

Aby dokonać zmiany, aby ruszyć ku upragnionemu celowi, trzeba siły, fizycznej siły, którą włożysz w wykonanie pierwszego kroku, zanim Twój mózg zaciągnie hamulec bezpieczeństwa. Tą siłę można nazwać energią aktywacji.

Tak jak w chemii, energia aktywacji to minimalna energia jaka musi zaistnieć, by mogła zajść reakcja chemiczna. Co ciekawe początkowa ilość energii potrzebna do rozpoczęcia reakcji jest dużo większa, niż ilość energii potrzebna do utrzymania reakcji – innymi słowy najtrudniej jest zacząć.

Jak więc zacząć i osiągać swoje cele:

1. Zasada 5 sekund
Zasad stworzona przez Mel Robbins, która mówi, że właśnie tyle masz czasu, aby zadziałać zanim Twój mózg zaciągnie hamulec bezpieczeństwa. Zadziałaj jak pojawi się impuls – wyszukaj kurs językowy, o którym myślałeś i wyślij mail z zapytaniem, podejdź do nieznajomego na imprezie, czy ustaw sobie przypomnienie w telefonie, aby dokonać czegoś później i później zmuś się do działania:). Wykorzystaj impuls i wyjdź ze strefy komfortu – bo cała magia dzieje się tam, gdzie nie ma oswojonej już, codziennej rutyny

2. Podziel duży cel na mniejsze kroki, które do niego prowadzą
Duża reakcja wymaga dużo energii aktywacji, mniejsza reakcja wymaga mniej energii aktywacji – nadal nie znaczy to, że będzie prosto, nie! Nadal trzeba będzie włożyć fizyczną siłę w przełamanie rutyny, ale pamiętaj, po pierwszym kroku jest łatwiej.

3. Nie szukaj wymówek – masz czas!
Brak czasu to najpopularniejsza nasza wymówka. I tak jesteśmy zaganiani, zapracowani i doba ma tylko 24 godziny, ale zobacz ile czasu poświęcasz na oglądanie nowego serialu, ile siedzisz na fejsie, insta, czy snapie. 8h na sen, 8h na pracę, zostaje jeszcze 8h, w ciągu których możesz poświęcić godzinę, czy 30 minut na dążenie do wymarzonego celu.

4. Bój się i mimo to działaj!
Przełamywanie schematów i wychodzenie poza własną strefę komfortu często wywołuje strach, co jest naturalną reakcją organizmu i naszego mózgu, który zaciąga hamulec bezpieczeństwa. Najczęściej boimy się porażki, a tak na prawdę krytyki. Boimy się, ze gdy podejmiemy działanie i nam nie wyjdzie, inni będą nam to potem wytykali. Ale czy na prawdę to co myślą o nas inny powinno być ważniejsze od tego co MY chcemy osiągnąć?!

5. Otaczaj się ludźmi, którzy będą Cię wspierać
Strach przed krytyką często przejawia się w grupie znajomych, boisz się, że jeżeli wyłamiesz się ze społecznego schematu nie będziesz dalej akceptowany. Można porównać to do zjawiska kraba w wiadrze, o którym kiedyś słyszałam:) Jeżeli włożysz jednego kraba do wiadra, najprawdopodobniej znajdzie on drogę wyjścia. Jeżeli włożysz kilka krabów do wiadra, zostaną w nim. Dlaczego? Bo gdy krabów jest kilka, jeden, który zaczyna się wspinać po ścianie wiadra, jest ściągany w dół przez resztę.
Natomiast prawdziwi przyjaciele zostaną, będą wspierać i pozwolą Ci wyjść z wiadra!

Do dzieła:)

Polecam też wykład Mel Robbins z Tedex, gdzie wspaniale wyjaśnia, jak należy zacząć działać:

 

Zobacz też